CZAROWNICE Z SALEM
Obsada
o spektaklu
Polowanie na czarownice trwa! Reżyseruje Mariusz Grzegorzek.
W rolach głównych Agnieszka Więdłocha i Ireneusz Czop.
Dramat Arthura Millera to jedno z najważniejszych dzieł dramatycznych XX wieku, w którym proces religijny sprzed trzystu lat staje się pretekstem do dyskusji o współczesnych mechanizmach manipulacji i sprawowania władzy.
Spektakl to owoc intensywnej współpracy Teatru im. S. Jaracza ze Szkołą Filmową w Łodzi, przygotowywany z okazji 70-lecia Wydziału Aktorskiego. W „Czarownicach z Salem” zobaczymy zarówno wybitnych wykładowców, jak i studentów legendarnej łódzkiej uczelni. W obsadzie m.in. Agnieszka Więdłocha, Ireneusz Czop, Zofia Uzelac (dziekan Wydziału Aktorskiego), Michał Staszczak (prorektor uczelni), Matylda Paszczenko oraz aktorska młodzież.
Reżyseruje Mariusz Grzegorzek, wybitny reżyser filmowy i teatralny, jednocześnie rektor łódzkiej filmówki. O przygotowywanym spektaklu mówi: „Choć spotykamy się przy okazji wspaniałego jubileuszu nie myślimy o uroczystych obchodach. Pracujemy z całych sił nad poruszającym, ważnym przedstawieniem, które jest nie tylko manifestacją naszego artystycznego potencjału, lecz próbą wzmacniania wspólnoty, by nie zagubić się w coraz bardziej nieprzyjaznym świecie”.
premiera na Dużej Scenie 1 kwietnia 2017 r.
czas trwania spektaklu: 180 min. (z przerwą)
Recenzje
"Łódzkie "Czarownice z Salem" są spektaklem pulsującym, namiętnym, bardzo zmysłowym, estetycznie przypominały mi najbardziej spektakle Grzegorzka z Teatru im. Jaracza sprzed ponad dekady: "Lwa na ulicy", "Habitat" czy "Blask życia". Na scenie wszystko wibruje. Prostota scenograficzna zbudowana z wielkich płacht materiału, raz to drgających, , tworzyła ciekawą plastycznie przestrzeń dla gwałtownych emocji rozgrywających się na płaszczyźnie dramaturgicznej."
"Grzegorzek perfekcyjnie punktuje sens zdarzeń. Odnosi się do stanu społecznego ducha – jest śmiesznie, strasznie i proroczo. (.) Inscenizacja mrozi analogiami do teraźniejszości i ujmuje sposobem prezentacji. Pozycja obowiązkowa!"
"Jak wszystkie realizacje teatralne, ale i filmowe tego reżysera, również ,,Czarownice z Salem" noszą piętno jego kreacji w całej warstwie scenograficznej oraz muzycznej. To kusząca i porywająca wizja. Grzegorzek, który jest autorem dekoracji i kostiumów do spektaklu, szatański świat przedstawił niczym atrakcyjny jarmark – pełen błyskotek, mieniących się w świetle białego słońca oraz czerwonego księżyca. Szatan kusi u niego tym samym, czym klejnot pozostawiony w pełnym świetle. Może nas całkowicie zaślepić. Nie brakuje wymownej i dosłownej religijnej symboliki, która prawie zawsze jest obecna w twórczości tego reżysera. A wszystko skąpane, w momentami teledyskowym, kiedy indziej melancholijnym świetle, które w tym przedstawieniu przygotowała wybitna filmowa operatorka, Jolanta Dylewska."
"Grzegorzkowi udało się wydobyć mechanizm ulegania strachowi i upatrywania dla siebie korzyści, ale jego "Czarownice" są też dramatem psychologicznym. Wśród bohaterów nie ma jednoznacznej postaci – to tworzy doskonałe pole gry dla aktorów."
"A dawno nie widzieliśmy aktorów "Jaracza" tak rzucających się na role – to możliwe tylko przy pełnym zaufaniu do reżysera. Są najbardziej porywający, gdy zdaje się, że w ich postaciach zaraz coś eksploduje. Oto szereg pamiętnych kreacji: Agnieszki Więdłochy, której Abigail rządzi Salem i szyderczo kpi ze społeczności; Marka Nędzy jako natchnionego pastora Hale'a, Michała Staszczaka jako podszytego strachem pastora Harrisa, który knując z wolna popada w bufonadę. Znakomity jest duet Matyldy Paszczenko (emanująca dobrem i spokojem Beth Proctor) i Ireneusza Czopa (grzeszny i ludzki John Proctor), którzy budują głęboką relację między postaciami. Zbiorową kreację wokalno-ruchową, z której raz wydobywa się, a raz w niej skrywa się Abigail, tworzą cztery studentki "filmówki" – jako "czarownice" najpełniej zaistniały Paulina Walendziak (Betty) i Izabela Dudziak (Marry). Trudno zresztą wskazać role nieudane lub nieważne – Salem to w końcu społeczność."
"Warto skonfrontować się z lekko psychodelicznym światem kreowanym przez Mariusza Grzegorzka i wyjść opętanym, zakochanym lub nawet dać się porwać histerii."
nagrody
Złota Maska 2016/2017 za najlepszy spektakl w sezonie
Złota Maska 2016/2017 dla Mariusza Grzegorzka za najlepszą reżyserię sezonu
Złota Maska 2016/2017 dla Agnieszki Więdłochy za najlepszą rolę kobiecą – Abigail Williams
Złota Maska 2016/2017 dla Ireneusza Czopa za najlepszą rolę męską – John Proctor