Barbelo, o psach i dzieciach - Teatr im. Stefana Jaracza w Łodzi

BARBELO, O PSACH I DZIECIACH

Barbelo, o psach i dzieciach - zdjęcie ze spektaklu
projekt plakatu Mariusz Grzegorzek
reżyseria
Anna Augustynowicz
przekład
Dorota Jovanka Ćirlić
scenografia
Waldemar Zawodziński
kostiumy
Wanda Kowalska
reżyseria światła
Krzysztof Sendke
opracowanie dźwiękowe
Jacek Wierzchowski
asystentka reżysera, inspicjentka, suflerka
Marta Baraszkiewicz

o spektaklu

Barbelo, o psach i dzieciach podejmuje jeden z najczęściej poruszanych przez nią tematów, jakim jest rozpad tradycyjnych więzi międzyludzkich. Ostrości nabiera w sztuce motyw utraty bliskiej osoby, która prowadzi do zasadniczej zmiany w życiu pozostałych członków rodziny. Jednak sztuka jest nie tyle o śmierci, ale o tym, co pozostaje po śmierci, o czymś, co trwa dłużej niż ona sama. Najważniejszym aspektem jest tu miłość - miłość matki do dziecka i dziecka do matki.

prapremiera na Scenie Kameralnej 15 stycznia 2011 r.
czas trwania spektaklu: 100 minut

Recenzje

...Polska prapremiera ''Barbelo, o psach i dzieciach'' na deskach Teatru im. S. Jaracza w Łodzi, to przede wszystkim dzieło zrodzone z reżyserskiej konsekwencji i aktorskiej dyscypliny. Najciekawsza jest sceniczna konwencja, którą reżyserka wyprowadziła ze sztuki Bijany Srbljanowić. Oryginalna jest koncepcja aktorskiej gry, w tym sekwencyjny ruch sceniczny. Augustynowicz postawiła na młodych, a ci dają popis tak gry zespołowej, jak indywidualnej pracy nad rolą ... świetne, przyciągające uwagę aktorstwo. Wskażmy wielką trójkę. Justyna Wasilewska (Milena) oszałamia umiejętnością łączenia kaskadowo następujących, niekiedy sprzecznych emocji. Łatwość i lekkość emanuje z każdego jej ruchu. Agnieszka Więdłocha (Milica) tworzy swą rolę narratora jedynie intonacją i niewielką liczbą gestów. Ich konwencjonalność jest gwarancją czytelności. ... Marek Nędza przy minimum środków oddaje przemianę, jaka zachodzi w 8-letnim chłopcu i w finale jego Zoran jest jednocześnie dzieckiem i bezkompromisowym dorosłym. A jeśli Nędza jednym rzuconym zaczepnie w stronę publiczności zdaniem sprawia, że czuje się ona nieswojo- świadczy to tylko o jego potencjale.To świetne role młodych aktorów, być może godne nagród, ale trzeba docenić także trafność pozostałej obsady. Propozycja inscenizacyjna Augustynowicz silnie zapada w pamięć. Po wyjściu ze spektaklu trudno wyobrazić sobie inny sposób potraktowania sztuki Srbjanović...

Łukasz Kaczyński, Dziennik Łódzki

...Ten spektakl należy do kobiet pod każdym względem. Znakomita jest Justyna Wasilewska w roli nieco naiwnej, po dziecięcemu beztroskiej Mileny...Pustkę jej łona przeciwstawia Srbljanović matczynym doświadczeniom Psiary (bardzo dobra Katarzyna Dałek), która czterech synów o imionach ewangelistów straciła podczas wojny na Bałkanach. „Barbelo, o psach i dzieciach” to porządnie zrobione przedstawienie, w którym postarali się i reżyserka, i pani kostiumolog, i obsada ryzykownie złożona w całości z młodych aktorów...

Katarzyna Badowska, Gazeta Wyborcza

...Ciekawa jest też scenografia Waldemara Zawodzińskiego - w swym ascetyzmie kojarzy się z cmentarzem, z zaświatami. Duże brawa należą się Justynie Wasilewskiej za pokazanie przemiany dziecięco naiwnej Mileny z początku sztuki w rozumiejącą swą kobiecość postać z finału. Znakomity epizod zagrała też Ewa Suchanek, wcielająca się w postać cmentarnego włóczęgi... 
 

Piotr Grobliński, Reymont.pl

...aktorzy Augustynowicz nie spuszczają z nas wzroku. Atakują nieustępliwym spojrzeniem i niepokoją bliskością fizyczną. Można odnieść wrażenie, że zaraz wedrą się między rzędy i wchłoną nas do reszty. Zadają niewygodne pytania. I, bynajmniej, nie są to pytania retoryczne - po każdym następuje wyczekująca cisza. Wciągają nas w swoją grę (dialog) jeśli nie werbalny, to przynajmniej wzrokowy, mimiczny. I odpowiadają - też niewerbalnie - na każde poruszenie. Zmuszają do improwizacji i współuczestnictwa. Tak więc „Barbelo...” to żywy obraz. Obraz plastyczny. Nasz obraz i obraz nas samych...

Monika Gorzelak, Dziennik Teatralny

..."Barbelo, o psach i dzieciach” kryje w sobie tajemnicę, niepokoi i zmusza do zadawania pytań o naturę świata, w którym zostaliśmy zanurzeni. (...) Ciekawe pod względem formalnym przedstawienie pełne jest treści niezwykle bliskich współczesnemu człowiekowi, który z narastającym niepokojem obserwuje zachodzące wokół przemiany... 
 

Olga Ptak, Dziennik Teatralny

...By powstał interesujący spektakl, czyli taki, o którym widz myśli nawet długo po wyjściu z teatru, nie wystarczy połączyć doświadczoną reżyserkę ze zdolnymi aktorami i świetnym tekstem. Sekret sztuki tkwi w kontakcie z widzem, który jest tu niebywale silny.(...) Spektakl zdecydowanie wygrały kobiety: dramatopisarka, reżyserka i aktorki, w tym szczególnie jedna - Justyna Wasilewska...

Joanna Kocemba, Dziennik Teatralny

Świetna jest Justyna Wasilewska jako Milena - rozkapryszona dziewczyna zmuszona przejść przyspieszony kurs dojrzewania. Dobry Marek Nędza jako mały Zoran przykrywający swoją samotność buntem przeciw dorosłym i monstrualnym wręcz obżarstwem. Broni się cała obsada, do nikogo nie mam zastrzeżeń. 
 

Jacek Wakar, Przekrój