Otchłań - Teatr im. Stefana Jaracza w Łodzi
Otchłań - zdjęcie ze spektaklu
projekt plakatu Mariusz Grzegorzek
autorka
Jennifer HALEY
przekład Jacek KADUCZAK
Jacek KADUCZAK
reżyseria, scenografia, reżyseria świateł, opracowanie muzyczne
Mariusz GRZEGORZEK
kostiumy
Magdalena MOSKWA
współpraca scenograficzna
Katarzyna ZBŁOWSKA
muzyka
DJ Alex
asystentka reżysera, inspicjentka, suflerka
Marta BARASZKIEWICZ

O spektaklu

Sto lat temu. W odległej PRZESZŁOŚCI.
Neogotycka posiadłość z zachwycającym ogrodem, w którym bawią się rozkoszne dziewczynki.
Czy na pewno są bezpieczne?

Za sto lat. W odległej PRZYSZŁOŚCI.
Wyniszczony, pozbawiony przyrody świat, funkcjonujący tylko dzięki wyrafinowanej technologii. Dramatyczne śledztwo w mrocznej sprawie. Czy oskarżeni na pewno są potworami?

Obsesje, pożądanie, morderstwa, nakładanie masek.
Czy to, co wirtualne jest lepsze niż realne?
Czy spędzając codziennie 12 godzin w internetowej sieci jesteś jeszcze sobą, czy już tylko swoim cieniem? A może właśnie tam czeka na nas wybawienie?

Mariusz Grzegorzek sięgnął po prowokacyjną sztukę Jennifer Haley, o której mówi:
"OTCHŁAŃ jest przejmującym dramatem opowiadającym o spustoszeniu duchowym jakiego dokonuje w nas nowoczesna technologia. Wszyscy o tym wiemy. Jednak zanurzeni w internetowych fantazmatach nie do końca zdajemy sobie sprawę, jak szybko i nieodwracalnie stajemy się emocjonalnymi wydmuszkami, niezdolnymi do rzeczywistych uczuć. Uciekamy z realnego świata, kto obroni go dla naszych dzieci?"

Science-fiction i kostiumowe retro. Thriller, romans i dramat psychologiczny.
Dziwna mieszanka, która wybucha z niebywała siłą.

Jesteś SOBĄ
czy swoim CIENIEM?

Prapremiera polska 6 kwietnia 2018 r. na Scenie Kameralnej

Spektakl dla dorosłych, czas trwania spektaklu: 100 min.

Recenzje

Poruszający, wielowarstwowy, naszpikowany znaczeniami i wspaniale zagrany spektakl "Otchłań" zrealizował w Teatrze im. S. Jaracza w Łodzi Mariusz Grzegorzek. /./ Mariusz Grzegorzek z pasją reżyseruje swoje przedstawienia, a reprezentanci zespołu "Jaracza" odpłacają mu wyśmienitym aktorstwem. Jakże przewrotnym, walczącym o swą wolność, a jednocześnie głęboko nieszczęśliwym bohaterem jest Andrzej Wichrowski. Jak zdeterminowaną i buzującą emocjami spiętymi między obowiązkiem a pragnieniami bohaterką Agnieszka Skrzypczak. Doskonale dobranymi drobiazgami konstruuje swoją postać Marek Nędza, porywająco poruszający jest Krzysztof Zawadzki. Natomiast debiut Pauliny Walendziak to aktorskie "wejście smoczycy", w stylu, jakiego byliśmy świadkami w łódzkim teatrze w przypadku takich wspaniałych osobowości, jak np. Gabriela Muskała, Marieta Żukowska czy Justyna Wasilewska.

Dariusz Pawłowski - Dziennik Łódzki

Sztuka Hayley po światowej prapremierze w 2013 w Teatrze im. Kirka Douglasa w Kalifornii została również wystawiona tego samego roku przez Jeremiego Herrina w teatrze Royal Court w Londynie. /./ Nie miałem okazji zobaczyć przedstawienia Herrina, tym bardziej byłem wdzięczny za możliwość obejrzenia realizacji teatralnej Grzegorzka, która nadała sztuce tak odważny, uwodzący i psychodeliczny charakter, że trudno mi wyobrazić sobie z czym można by ją porównać.

Alex Ramon, Boycotting Trends

Mariusz Grzegorzek wyreżyserował w Teatrze Jaracza "Otchłań" - spektakl nowoczesny, atrakcyjny wizualnie, gęsty od pytań. /./ "Otchłań" stawia pytania etyczne. Czy w świecie wirtualnym można pozwolić sobie na wszystko? /./ Temat jest atrakcyjny, bo bardzo na czasie.

Izabella Adamczewska, Gazeta Wyborcza Łódź

Każdy spektakl Mariusza Grzegorzka w Teatrze Jaracza to duże wydarzenie. "Czarownice z Salem", "Posprzątane" czy "Lwa na ulicy" krytycy wybierali najlepszym spektaklem sezonu, znakomite "Słowo" Kaja Munka zdecydowanie zbyt szybko zniknęło z afisza, a wyrafinowany estetycznie "Makbet" należał do najciekawszych inscenizacji Szekspira na polskich scenach. Sukcesem artystycznym jest też najnowsze dzieło reżysera - Otchłań Jennifer Haley.

Piotr Grobliński, sng.kultura

Inscenizacja Grzegorzka to science fiction w stylu retro. Chyba najdoskonalej te koncepcję (oprócz kontrastowo zestawionych ze sobą projekcji) oddają wspaniałe kostiumy zaprojektowane przez Magdalenę Moskwę. Wykonane z dbałością o każdy detal kombinezony i fraki (uszyte z szarej i beżowej pianki) to zresztą kolejny bardzo atrakcyjny wizualnie element Otchłani. Grzegorzek - jak ma to w zwyczaju - na każdym kroku czaruje więc obrazem. Siła tego obrazu sprawia, że choć oba światy (Otchłań i Zacisze) są przerażające, oba uwodzą widza swoim pięknem.

Monika Wąsik, teatralny.pl

W "Otchłani", w wizualnie efektownym stylu, feeria świateł koresponduje z feerią barw muzycznej faktury przedstawienia././W "Otchłani" jest muzyczna otchłań. Cały czas coś szumi, dudni, beaty i szmery. Szmery również w sercu.
Bo o tym, w istocie, opowiada ten spektakl. O szmerach w sercu. Małym czerwonym serduszku z dziecinnych wycinanek, oraz z dojrzałą, przejrzałą i dychawiczną pompą ssącą-tłoczącą. Coraz wolniej ssącą, coraz szybciej tłoczącą.

Łukasz Maciejewski, aict.art.pl - Z fotela Maciejewskiego

Bo trochę jest w Otchłani wiary w glinę ludzką, która mimo wszystko zadaje pytania o swoją istotę i kondycję moralną, a trochę bezpardonowego nurzania się i zapadania w beznadziejnym człowieczym torfie.

Agata Tomasiewicz, esplot

To kostiumowe retro, science fiction, thriller, romans i dramat psychologiczny - mieszanka intrygująca, dokładnie na miarę artysty takiego jak Mariusz Grzegorzek (reżyseria, scenografia, światło). "Otchłań" jest wyrafinowaną - wieloznaczną i wielopoziomową - grą z widzem.

Renata Sas, Express Ilustrowany

Skrzypczak, redukując środki do minimum, zastygając w zdziwieniu, głosem dobywanym gdzieś z dna trzewi, przeprowadza widza przez to krwawe wtajemniczanie, ku olśnieniu, gdzieś poza ludzką kondycję. To raptem kilkuzdaniowa relacja, poruszająca i nieznośna jednocześnie. Z kolei Krzysztof Zawadzki , jako łaknący śmierci Doyle, wybitny pedagog, którego otchłań zdegradowała, indagowany przez zainteresowaną nim erotycznie Morris, to aktor zawłaszczający uwagę już samym głosem - scenę z umieszczaną w ustach gazą chce się oglądać wielokrotnie.

Łukasz Kaczyński, Kalejdoskop

"Otchłań" to spektakl dający możliwość obserwowania znakomitego aktorstwa. Na scenie pojawia się pięcioro postaci, każda jest inna i kreowana w odmienny sposób. /./Zdecydowanie najbardziej zapadającą w pamięć postacią w "Otchłani" jest Iris w wykonaniu Pauliny Walendziak. Młodą aktorkę można było wcześniej oglądać na scenie Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi, niemniej ta rola jest stworzona wprost dla niej.

Agata Białecka, Dziennik Teatralny

nagrody

Złota Maska dla Pauliny Walendziak za najlepszy debiut w sezonie 2017/ 2018
Plaster Kultury 2018 za najlepszy spektakl roku
Nagroda Główna dla Pauliny Walendziak na V Festiwalu Debiutantów „Pierwszy Kontakt” w Toruniu