Kaskada - Teatr im. Stefana Jaracza w Łodzi

KASKADA

z inspiracji sztuką „Udręka życia” Hanocha Levina

Kaskada - zdjęcie ze spektaklu
projekt plakatu Mariusz GRZEGORZEK, fot. Tymoteusz Lekler
przekład
Agnieszka OLEK
reżyseria
Agnieszka OLSTEN
scenografia, reżyseria światła
Joanna KACZYŃSKA
choreografia
Tomasz WYGODA
muzyka
Marcin OLEŚ
wideo
Karol RAKOWSKI
inspicjentka, suflerka
Ewa BOJANOWSKA
asystent reżysera
Jakub ZWOLAK

O spektaklu

„Kaskada” powstała z inspiracji sztuką „Udręka życia” Hanocha Levina

Pewnej bezsennej nocy on postanawia odejść. Trzydzieści lat małżeństwa uwiera nieznośnie, ból istnienia mobilizuje do działania. Za czym tęskni Jona Popoch? Czy znajdzie w sobie siłę i odwagę by uciec przed nudą, małością, niespełnieniem - przed nią: Lewiwą?

Tak rozpoczyna się historia „Kaskady” w reżyserii Agnieszki Olsten. Spektakl powstał na podstawie napisanej w 1989 roku „Udręki życia” autorstwa izraelskiego pisarza polskiego pochodzenia - Hanocha Levina (1943-1999). To autor dramatów, opowiadań, piosenek, wierszy i książek dla dzieci, a także reżyser i twórca oryginalnego języka teatralnego. Spektakle na podstawie sztuk Levina często gorszyły i oburzały telawiwską publiczność, co przyniosło mu opinię niepokornego
skandalisty.

„Udręka życia” zaliczana jest do nurtu komedii rodzinnych. Sztuka traktuje o wiecznym
i nieudolnym poszukiwaniu szczęścia, o walce z trywialną codziennością, która odsłania prawdę o małości i bezbronności bohaterów. To opowieść o walczących ze sobą małżonkach, którzy tak naprawdę nie mogą bez siebie żyć, ale też o bardzo ludzkim lęku przed śmiercią, opuszczeniem i zapomnieniem. Dosadny język, wyraziste postaci, groteskowe spojrzenie na istotę ludzką - wszystko to powoduje, że komedie domowe Levina nastrajają refleksyjnie, ale i śmieszą. Realizacja Agnieszki Olsten wzbogaca świetny dramat o intrygującą scenografię i zaskakujący „polski koloryt”...

Recenzje

Sobotnimi wydarzeniami festiwal Łódź Czterech Kultur zatarł do pewnego stopnia niezbyt udany początek. "Kaskada" w reżyserii Agnieszki Olsten okazała się najciekawszą teatralną propozycją (...)

M. Jarosławki, D. Kawczyńska, A. Kozowicz, I. Rakowski-Kłos, Gazeta Wyborcza, 19 września 2011

Niezrealizowane marzenia, chęć zasmakowania życia, poszukiwanie ratunku przed samotnością, pragnienie wydzielenia własnej osoby z małżeńskiego tandemu i przeżycie czegoś nietrywialnego jeszcze raz, dogłębnie, to tylko niektóre z motywów popychających do działania Jonę i Lewiwę Popochów, małżeństwo z trzydziestoletnim stażem. Ranią się wzajemnie i obracają w proch wspólne życie, ale nie potrafią też rozstać się ze sobą. Na scenie: Mariusz Saniternik (jako Jona Popoch), Ewa Wichrowska (Lewiwa) oraz Andrzej Wichrowski (Gunkel, ich sąsiad). Czego chcieć więcej? (...) Mariusz Saniternik łączy nieposkromioną dzikość Jony z naturalnością w geście, łatwość i cyzelowanie środków cechuje grę Ewy Wichrowskiej. Groteskowo zwierzęcy
i nieco pomylony Gunkel to ciekawa rola w dorobku Andrzeja Wichrowskiego.

Łukasz Kaczyński, Dziennik Łódzki, 20 września 2011

Na ten spektakl warto się wybrać choćby dla Ewy Wichrowskiej. Jej taniec do przeboju Omegi "Dziewczyna o perłowych włosach" to świetne studium samotności dojrzałej kobiety. (...) Grana przez Ewę Wichrowską bohaterka, kobieta 55-letnia, samotnie popijając drinka, rozbiera się do bielizny i tańczy. W tym tańcu jest erotyzm, jest pijacka rozpacz, jest bunt i rezygnacja. To było bardzo trudne zadanie, z którym aktorka poradziła sobie brawurowo.

Piotr Grobliński, Reymont.pl, 22 września 2011

Lewiwa z dramatu Levina jest prostą, nieco sentymentalną mieszczanką. Ewa Wichrowska pogłębiła jej postać. Stworzyła zmysłową kreację mądrej, dojrzałej kobiety, która godnie walczy o mężczyznę, nie pozwalając mu decydować o niej.
To spektakl-przestroga przed zgubieniem w życiu czegoś ważnego. Dialog pokolenia Olsten (rocznik 1977) i dojrzałych aktorów zaowocował uniwersalną opowieścią o lęku przemijania i odchodzenia.

Alexandra Kozowicz, Gazeta Wyborcza, 24-25 września 2011

Zdecydowanie najmocniejszą stroną łódzkiej "Kaskady" pozostaje znakomita gra aktorów, którym nadmiar środków formalnych absolutnie nie przeszkodził w skonstruowaniu wyjątkowych i niezwykle przejmujących kreacji aktorskich. Mariuszowi Saniternikowi i Ewie Wichrowskiej udało się ubrać historię państwa Popochów w prawdziwe emocje. Jest w ich relacjach zarówno mnóstwo złości i żalu, przejmujący smutek i tęsknota za przeszłością, ale także ogromny strach przed samotnością i głęboko skrywana czułość. Razem z Andrzejem Wichrowskim, który wcielił się w rolę Gunkla (przyjaciela rodziny) opowiadają nie tylko o tragedii jednostki, ale także o przerażającym losie ludzi, którym tak trudno pogodzić się ze starością, nietrwałością życia i samotnością. Przede wszystkim właśnie dla tej znakomitej trójki - warto łódzką "Kaskadę" zobaczyć.

Magdalena Iwańska, Dziennik Teatralny, 28 września 2011

Świetnie wyreżyserowane (Agnieszka Olsten) doskonale zagrane, ciekawa scenografia, dużo przestrzeni. Brawo dla Teatru Jaracza z Łodzi. 

Jakub Lazar, Głos Zabrza i Rudy Śląskiej, 21 października 2011

Największą siłą przedstawienia oraz powodem, dla którego warto obejrzeć "Kaskadę", pozostają aktorzy - poszukujący swojej czapki Gunkel (drugoplanowa, ale niezwykle sugestywna rola Andrzeja Wichrowskiego) skutecznie wdziera się w życie pary, rozbijając twierdzę małżeńskiej nienawiści, a zwierzęcy krzyk Jony, który na kilka godzin uwolnił się od żony i został w domu sam, wwierca się w mózg.

Olga Ptak, Dziennik Teatralny, 24 października 2011

nagrody

Nagroda za choreografię dla Tomasza Wygody na XI Festiwalu Dramaturgii Współczesnej "Rzeczywistość przedstawiona" - Zabrze 2011
Wyróżnienie indywidualne za reżyserię dla Agnieszki Olsten na XI Festiwalu Dramaturgii Współczesnej "Rzeczywistość przedstawiona" -Zabrze 2011